4-5 czerwca 2021 to jeden z ciekawszych weekendów w zespole Hernik Team. By nie było nudno postanowiliśmy spróbować czegoś nowego. Biegamy na różnych dystansach od krótkich po ultra, ale jeszcze nie startowaliśmy w krótkich sprinterskich. No to nadarzyła się okazja.

Start w 6. Mistrzostwach Polski Masters w 3-boju Sprinterskim.

Jak zaczynać to od razu grubo… co tam jakieś rejonowe jak można Mistrzostwa Polski 😁💪 Starty w kategoriach Masters, do których łapie się większość naszego teamu. Udziałem w tego typu imprezach do tej pory mógł się poszczycić tylko trener i to on był prowodyrem tego wyjazdu. Był to totalny spontan. Z braku czasu mieliśmy właściwie tylko kilka treningów. Nowe kolce, które właściwie testowaliśmy w pełni na zawodach. Tak samo start z bloków. Także wszystko co było na tych zawodach było jednym wielkim testem 😅Pojechaliśmy w piątek, by wypocząć przed startem… Monika zapewniła nam atrakcję w postaci gier terenowych, zamiast leżeć brzuchem do góry to zwiedziliśmy pół Torunia w poszukiwaniu gryfów, tablic na kamienicach i znaków wzdłuż ulic 😅 Jak się okazuje i w tym temacie potrafimy działać zespołowo, bo mamy specjalistów w różnych dziedzinach i poszło nawet całkiem sprawnie. Było wesoło, ale jedno jest pewne… życie już nigdy nie będzie takie jak przed, bo teraz uwaga skupiona, na każdy detal miejsc, które mijamy. Także pierwszy dzień jak zaplanowaliśmy tak wyszedł totalnie odwrotnie Integracja wieczorna nie trwała zbyt długo, bo wszyscy padli 😂


Na drugi dzień “wypoczęci” udaliśmy się na rozgrzewkę by już rozgrzanym czekać na starty. W seriach kobiet startowało kilka kategorii i tu tak się złożyło, że dziewczyny startowały razem. Kto zna dziewczyny może się domyślać, że było wesoło mimo lekkiego stresu 😁

Wszystkie wystartowały na biegu 60m z małym opóźnieniem, bo pan starter lekko sobie przyśpieszył komendy. Mimo to czasy bardzo zadowalające. Start na 100m już z większym luzem a na 200m chyba najlepszy w końcu najbliższy tym, pod które trenujemy na co dzień. Jest co poprawiać także możemy w przyszłości ciutek poprawić wyniki 😁

Najważniejszym celem wyprawy było sprawdzenie siebie, spróbowanie czegoś nowego i dobra zabawa. Adrenalina mega. Sukcesem było już to, że wszystkie starty bez wywrotki przy wyjściu z bloków, bo to były największe obawy. Czasy nie były najważniejsze, bo wszystkie dziewczyny i tak zrobiły życiówki 😁💪

Trener niestety musiał zrezygnować z części startów mimo, że pojawił się problem przy starcie na 60m to i tak dobiegł do końca z mega dobrym czasem. Jednak rezygnacja z kolejnych startów była najlepszą choć niełatwą decyzją. Czasem trzeba odpuścić.  Znamy wyniki trenera i wiemy co jest w stanie osiągnąć i tak będzie zawsze naszym wzorem 😍

Cieszymy się, że namówił nas na te starty i liczymy, że może więcej z nas pojawi się na kolejnych Mistrzostwach dla zabawy, dla sprawdzenia, dla emocji, dla adrenaliny 😁 No i tu fajne wspomnienia, bo mamy medalistki Mistrzostw Polski i jedną tuż za podium 😁💪

Jak to zwykle bywa, nasza drużyna była bardzo widoczna także nie obyło się bez wywiadu dla lokalnej telewizji 😁
Na koniec dziękujemy Gosi za wyrozumiałość, bo ilość atrakcji i emocji zawodniczek Hernik Team jest czasem nie do ogarnięcia 😅  Dzięki za super wspólny czas i piękne foto 😁


Wyniki:
Monika: 4miejsce w K35
60m-10:11
100m-16:11
200m-35:42

Katarzyna: 3miejsce w K40
60m- 10,34
100m- 16,13
200m- 33,92

Maria: 2miejsce w K35
60m- 9.70
100m- 15.01
200m- 32.06